O finansowaniu e-biznesu z programu PARP 8.1 słyszał chyba każdy. Zastanawia mnie, ile osób, które ubiegały się / dostały dofinansowanie rzeczywiście doczytały, jakie warunki muszą spełnić. Nieoficjalne szacunki mówią, że 70% składających wnioski o dofinansowanie, robi zwykły “skok na kasę”, czyli zwyczajnie podstawia lipny projekt, bierze kaskę z UE i dalej robi cyrk z lipnymi fakturami.
Wielu zapomina jednak, że dofinansowana działalność musi utrzymać się przez przynajmniej trzy lata po zakończeniu finansowania. Koszty samego ZUSu i księgowego przez trzy lata to już całkiem sporo, a jeżeli dołożymy do tego koszt utrzymania biura i inne “drobne wydatki”, które na każdym kroku trzeba ponosić, to otrzymujemy pokaźną sumę pieniędzy, które trzeba wyłożyć samemu. No i oczywiście jeszcze tak zwany wkład własny, który trzeba wnieść do projektu – tu minimalnie 15%.
Trzeba więc sporo zdefraudować, aby jeszcze coś zostało do podziału. A jak wałki wyją na jaw, to nie dość, że trzeba będzie całą kasę zwrócić, to jeszcze z pewnością dojdzie odpowiedzialność karna za wszystkie przekręty. Jak nie wyjdą, to może być sytuacja, że trzeba będzie dołożyć z własnej kieszeni do “interesu”.
Za kilka lat w moim odczuciu będziemy mieli małą “rzeź niewiniątek”, gdyż jak patrzę na projekty dofinansowane do tej pory, to zdecydowana większość jest zrobiona tylko dla spełnienia formalności, a już na pewno nie jako właściwy e-biznes.